O Melanio, Melanio, przechadzająca się gdzieś tam po niebieskich łąkach ze swoją najwierniejszą koleżanką od pióra Elą Daniszewską. Czy jesteście ciekawe jaka jest kondycja poezji ludowej i czy
(…)w oczodoły okien zagląda słońce?(…).
Czy myślicie, że zamiast pióra pseudo poeci bezrefleksyjnie łapią za klawiaturę komputera i „wytnij”, „wklej” , zatwierdź.
Pragniemy Was uspokoić, bo to akurat nie miało miejsca w naszym konkursie.
Nowe, świeże pomysły, nowi uczestnicy,
ziarno wydało nowy plon
jakby rzekła Melania. Tylko trochę mało tych poetów z rozpalonym do czerwoności czołem, z drżeniem serca ślących swoje utwory do zacnego grona jurorów, jednak zdają sobie sprawę, że każdy człowiek na ziemi jest tylko gościem.
(…) jestem na okamgnienie w złote łany szorstkim kłosem wpisany (…)
W erze komputerów, smartfonów i wszelakich dóbr doczesnych
(…)zastygły kądziele na kołowrotkach a wieczór surfuje po wirtualnym świecie (…),
uczestnicy konkursu na szczęście dostrzegają w swoim otoczeniu właśnie człowieka.
(…) ja jestem trochę jak Melania, wsi zaszczepiona i odszczepiona, raz z nosem przy ziemi,
raz w niebo zadarta (…)”.
Bo to człowiek swoją pracą kreuje codzienność, wiąże nasze myśli i czyny, on jest dostrzegalnym elementem skomputeryzowanego i sfrustrowanego świata tu i teraz. Jeszcze. Ale kto wie, może za lat parę człowieka zastąpią roboty?
Choć poeta o ciężkiej pracy na wsi mówi
(…) przeklinam cię pod ciężarem skrzywionego grzbietu(…)
to inny z nich pisze
(…) nie chce czekać do wspomnień, one są we mnie, nie uleciały jak przelotne ptaki(…)
Uczestniczka konkursu zachęca poetów
(…) przejdźmy się tą samą drogą, gdzie w rozczochranych zaroślach gospodarzą wróble, a świątek na rozstaju nasłuchuje modłów rosochatej wierzby (…)
Tegoroczni uczestnicy konkursu prezentują takie patrzenie na wieś, aby z serdecznością odczytywać znaki zostawione na ziemi przez naszych bliskich będących już daleko.
Dają poczucie wspólnoty krwi i ziemi.
Organizatorzy
23 wrześnie 2018 r. odbyło się podsumowanie XV Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego im. Melanii Burzyńskiej pn. „Poezja życiem pisana”.
Tegoroczny konkurs, podobnie jak poprzednie edycje, objął zasięgiem całą Polskę.
Konkurs im. Melanii Burzyńskiej jest okazją do konfrontacji dorobku poetów ludowych oraz integracji środowiska literackiego z całej Polski a w szczególności naszego regionu.
Konkurs współfinansowany jest ze środków Urzędu Miejskiego w Mońkach, Starostwa Powiatowego w Mońkach, Urzędu Gminy w Jaświłach oraz Gminnego Ośrodka Kultury w Jaświłach. Współorganizatorem imprezy jest Wojewódzki Ośrodek Animacji Kultury w Białymstoku.
Podsumowanie konkursu oraz wręczenie nagród i dyplomów miało miejsce w Gminnym Ośrodku Kultury w Jaświłach. W pierwszej części spotkania uczestnicy konkursu mieli okazję uczestniczyć w warsztatach literackich zorganizowanych przez WOAK. Tematem warsztatu była „Poetycka inspiracja wokół nas i w nas” prowadziła pani Krystyna Bezubik, doktor literaturoznawstwa, pisarka, nauczycielka z wieloletnim doświadczeniem. Publikowała w „Fa-arcie”, „Epei”, „Zupełnie Innym Świecie”; przez wydawnictwo Nowy Świat wydała tomik opowiadań pt. „Podróż”. Prowadzi blog Piszę, bo chce…
Drugą część spotkania rozpoczęto minutą ciszy, upamiętniając niedawno zmarłego poetę monieckiego pana Józefa Grochowskiego. W części artystycznej zaprezentowały się zespoły działające przy Gminnym Ośrodku Kultury w Jaświłach: „Kądzielnice”, „Biebrzanie” i Chór „Bell Canto” oraz młodzież ze Szkoły Podstawowej w Dolistowie, która recytowała wiersze Pani Melanii Burzyńskiej.
Wyciąg
z protokołu posiedzenia jury
XV OGÓLNOPOLSKIEGO KONKURSU POETYCKIEGO
im. MELANII BURZYŃSKIEJ
pn. „POEZJA ŻYCIEM PISANA”
Komisja w składzie:
1. Barbara Pacholska – animator kultury
2. Bożena Kupińska – dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Jaświłach
3. Izabela Dąbrowska – kierownik Działu Promocyjno-Edytorskiego Wojewódzkiego Ośrodka Animacji Kultury w Białymstoku
4. Katarzyna Namojlik – instruktor Monieckiego Ośrodka Kultury
na posiedzeniu dn. 23 września 2018 r. po zapoznaniu się z nadesłanymi 17 zestawami wierszy postanowiła przyznać:
nagrody w kategorii II:
I nagrodę
Tadeuszowi Charmuszce z Suwałk za zestaw wierszy opatrzony godłem „Derkacz”
II nagrodę
Edycie Wysockiej z Miastka za zestaw wierszy opatrzony godłem „Do źródła”
III nagrodę
Grażynie Cylwik z Białegostoku za zestaw wierszy opatrzony godłem „Aga”
wyróżnienia:
Mirosławowi Puszczykowskiemu z Mogilna za zestaw wierszy opatrzony godłem „Mimoza”
Renacie Diaków z Nowogrodu Bobrzańskiego za zestaw wierszy opatrzony godłem „Dziecięce wspomnienia”
Adamowi Wierzbickiemu z Dłużka za zestaw wierszy opatrzony godłem „Moje najlepsze lato”
Annie Piliszewskiej z Wieliczki za zestaw wierszy opatrzony godłem „Lilak”
W kategorii I nagród nie przyznano z powodu braku zgłoszeń.
Przyznano również Nagrodę Wójta Gminy Jaświły – Reginie Świtoń z Knyszyna za zestaw wierszy opatrzony godłem „Lipa sędziwa”.
I NAGRODA
Tadeusz Charmuszko (Suwałki)
Młode żyto
młode żyto
jest miękkie w dotyku
jak pisklę lub kocię
takie delikatne
łasi się do dłoni
zielonym
warkoczem kłosa
źdźbło gibkie
i sprężyste
rośnie szybko
nabiera pewności
siebie
srebrzy się
jak rycerska zbroja
mężnieje
w dorodne
ziarno na chleb
II NAGRODA
Edyta Wysocka (Miastko)
Babcia Marianna
…znów chciałabym do ciebie biec…
Z zastygłej fotografii
wynurzają się bosonogie sny
pełne zawilców i płatków śniegu
gdzie zielone bramy czasu
jeszcze otwarte w otwartych buziach
i grubych pajdach wiejskiego chleba
najsmakowitszy na świecie
Nieskażone pejzaże pól
mrugają do rozbieganych ścieżek
biedronek motyli i kropelek rosy
unoszą aż po chmury
dziecięcy świat rozśpiewania
Niezwykłość codzienności
miękka przytulność
której sam Bóg Przyrody
wyrzeźbił babcię Mariannę
cichą i łagodną niczym polny kwiatek
która troski codzienne szarości
kryła w zielonych dłoniach ukojenia
zabliźniała stłuczone kolana
i drobne grzechy dzieciństwa
W cieniu czasu
w zapachu ziółek
w sepiowym kąciku
jak kwiatek rumianku
z różańcem i bukietem słońca
III NAGRODA
Grażyna Cylwik (Białystok)
Opowieści
coraz trudniej o urodę życia
powtarzała babcia wnukom
jak bajka
z kubkiem malin
przytulone do jej kolan
słuchały opowieści…
wracała myślą do dzieciństwa
smutek porwał wiatr…
patrzyła w otchłań ogrodu
w barwach kwiatów
NAGRODA WÓJTA GMINY JAŚWIŁY
Regina Świtoń (Knyszyn)
Spacer z Melanią
I znowu jesień. Słońce na pędzel promieni nabrało farb,
stempluje owoce czerwoną pieczęcią.
Przejdźmy się tą drogą, gdzie w rozczochranych zaroślach
gospodarzą wróble, a świątek na rozstaju nasłuchuje
modłów rosochatej wierzby.
Popatrz! Klangory rozbijają pożegnaniem toń nieba.
Na konsoli pól zegar przesuwa leniwie wskazówki południa.
Pogrodzona pajęczyną miedza usycha z tęsknoty za melodią
łanów. Przystańmy pod gruszą – strażniczką twojej pamięci!
Powierzała tajemnice, kiedy ległaś na chwilę odpocząć.
Dziś wczytuję się w sms–y dzięcioła, co jej pierś upodobał.
Tam daleko domy pęcznieją urodą. Wizażysta nieba
złotym makijażem zdobi sejzingowe ściany, w rozetach
satelitarnych odbija świetliste twarze. A pamiętasz tamtą
wieś rozdygotaną turkotem fur po spiczastym bruku?
w miusicalu krów, owiec, stad uskrzydlonych, toczyły
dosyt codziennego trudu.
Zastygły kądziele na kołowrotkach, a wieczór surfuje
po wirtualnym świecie. Tylko nocka, jak dawniej,
najczarniejszy aksamit rozściela, gwarzy szumem drzew.
Jak to dobrze, że uśmiechem gwiazd błogosławisz tej
Ziemi, do której pinezkami urodzenia przypięło cię życie.
Cytaty: Melania Burzyńska Słowa jak chleby pachnące