Krystyna Gudel (Suchowola)
Wyróżnienie
Wiążę ciebie złotym pasem
Pójdę ja za żniwiarzem
W płóciennej koszuli
Z kosą
Może zdążę
Pobiec przed nim
Nawet boso
Przewiąsłem go przewiążę*
I złożę życzenia
Szczere jak złoto
By nad wszystkim czuwało
Jego chłopskie oko
Zbierać będę
Małą rączką
Zgubione na rżysku
Kłosy
Potem je poukładam
Jak pannie młodej
Złociste włosy
I jeszcze plon ubiorę*
Z kłosów najładniejszych
Wypielę obsadzę jarzębiną
Płótnem białym wymoszczę
Chleb i sól położę
Dotknie ich szarak płochliwy
Posmakuje plonu
A ja pójdę z równianką*
Do swojego domu
Tam mnie wodą obleją
Dla zwyczaju dawnego
Na szczęście
Na pomnożenie
Zbioru latosiego
*wg dawnego zwyczaju żniwa rozpoczynało się od przewiązania pasem (przewiąsłem) zrobionym z wyrwanych kłosów żyta i złożeniu życzeń: Wiążę ciebie i przepraszam, Bożym darem, złotym pasem. Daj, Boże, za rok doczekali. Robiły to dzieci za co dostawały wykupne, czyli pieniądze.
*równiankę wykonywano z najdorodniejszych kłosów na zakończenie żniw. Wyciągano je ze snopów, a potem na około 40 cm długości ucinał je kosą żniwiarz. Dziewczyna, która niosła równiankę, zwykle była oblana na znak pomyślności
*latosi – tegoroczny (np. zbiór)






